Pieprzone Warszawiaki
 Oceń wpis
   
Od niedawna stałem się "Warszawiakiem". Tzn, przyjechałem do tego ogromnego miasta za chlebem, wynająłem mieszkanie, skołowałem sobie Internet (jakoś żyć trzeba, prawda?) i jakoś próbuję się zaadoptować. Zaadoptować do korków, tłumu ludzi, obojętnością tychże ludzi czy nawet do tego, że czas tu płynie jakoś dwa - trzy razy szybciej. Ot taki kaprys czasoprzestrzenny. Od razu zaznaczam, że "Warszawiakiem" się nie czuję - i pewno nigdy nie będę się nim czuł. Wg mnie - Warszawiak - to taki ktoś, kto urodził się w Stolicy i czuje się związany krwią, ciałem i duszą z tym miastem. Ja póki co czuję się związany jedynie chlebem i pieniędzmi. Gdyby mi nie brakowało tych drugich - raczej przyjeżdżałbym do stolicy na wycieczkę. Ale nie o tym dzisiaj.

I wszystko byłoby jako-tako, tzn. mieszkałbym sobie i pracował jak setki tysięcy innych, gdyby nie reakcja moich znajomych na fakt, że wyprowadziłem się. Przyjechałem sobie teraz na weekend do rodzinnego miasta - ot wyskoczyć na piwko ze znajomymi, pochodzić "starymi" ścieżkami, rozerwać się krótko. Niestety, okazało się, że raptem nie mają czasu. Jakaś epidemia grypy, bo (prawie) wszyscy się źle czują.

Na szczęście wyciągnąłem jedną znajomą na piwko - posiedzieliśmy sobie, popiliśmy. W pewnym momencie stwierdziła, że ona w mieście P. mało zarabia i ledwo wiąże koniec z końcem. Ha! - powiedziałem - rzuć P. i wyjedź gdzieś indziej, na pewno dostaniesz lepiej płatną pracę. Nie wiem co było w tym aż tak obraźliwego, ale dziewczyna wstała z miejsca, syknęła: "zrobiłeś się teraz pieprzonym warszawiakiem, nie będziesz mi udzielał rad".

Napiszę tak: ludzie w P. mają jakiś kompleks. I to kompleks właśnie Warszawy. P. leży ok. 100 km od stolicy i chyba przez to ludzie mają wyraźny kompleks na tym punkcie. A ja powiem tak - burakiem można być i w Warszawie. Tylko pytanie: dlaczego ludzi, którzy mieszkają w stolicy z definicji traktuje się jako buraków, chamów, etc. A to przecież nieprawda. Jak na razie więcej buraków spotykałem średnio codziennie właśnie w P. niż w Wawie.

Dobrej nocy, idę po kawę.
Komentarze (1)
Zapraszam
 Oceń wpis
   
Zapraszam. Tylko tych, którzy mają na to ochotę, pozostałym dziękuję. Nie wiem co to za blog będzie, skończy się prawdopodobnie na tym, że będę tu umieszczał wszystkie inne przemyślenia, jakich bałbym się umieszczać w innym, bardziej "oficjalnym" blogu. Jeśli więc ktoś ma ochotę - zapraszam.
Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2007-06-09 20:59 Pieprzone Warszawiaki
2007-06-09 20:44 Zapraszam
Najnowsze komentarze
2007-06-11 12:21
Prowincjusz:
Pieprzone Warszawiaki
Może nie tych co tam mieszkają, ale tych co w Warszawie sie urodzili czy na stałe przebywają.[...]
O mnie
wielbiciel_kawy
Jestem WWK. Wielkim Wielbicielem Kawy.
Kategorie
Ogólne
Archiwum
Rok 2007